Kategorie
Krościenko nad Dunajcem

Krościenko spływ Dunajcem

Krościenko spływ Dunajcem.

Bardzo ciekawą formą zwiedzania Pienin, zwłaszcza dla osób, które nie przepadają za pieszymi wędrówkami, jest spływ Dunajcem łodziami flisackimi. 18 kilometrową trasę (w tym 9 km w samym przełomie) pokonuje się w około 2,5 godz. (23 km do przystani końcowej w Krościenku). Sezon trwa od 1 kwietnia do 31 października, codziennie z wyjątkiem Bożego Ciała i Niedzieli Wielkanocnej. Przystań początkowa znajduje się w Sromowcach Kątach oraz Sromowcach Niżnych, końcowa natomiast w Krościenku lub pobliskiej Szczawnicy.

Przeprawa łodziami wśród pienińskich skał wprowadza w owiany legendami świat przyrody. Przecinający Pieniny Dunajec dostarcza naprawdę niezapomnianych wrażeń i pozwala przeżyć niesamowitą, niezapomnianą przygodę pośród urokliwych zakątków Pienin, które są osobliwością przyrodniczą i krajobrazową na skalę światową. Od 200 lat spływ jest magnesem przyciągającym turystów z kraju i z zagranicy. Wyprawę umilają ciekawe opowiastki i legendy snute przez flisaków.

TROCHĘ HISTORII

Kiedy zaczęto traktować spływ jako atrakcje turystyczną, dokładnie nie wiadomo. Powszechnie przyjmuje się jednak, że założyciel pobliskiego szczawnickiego uzdrowiska, Józef Szalaj, serwował te atrakcję swoim gościom. Zawsze płynął na pierwszej tratwie na czele flotylii. W podobny także sposób podejmowali przybyszów właściciele niedzickiego zamku. Spływ zasłynął więc szeroko w monarchii austro-węgierskiej. W 1854 roku zaszczycił go swą obecnością arcyksiążę Karol Ludwik, brat cesarza Franciszka Józefa. Od połowy XIX w coraz liczniejsi podróżnicy doświadczali tej atrakcji, mnożyły się jej romantyczne opisy , stała się motywem wspomnień z podróży i inspiracją dla poetów. Informacja o tej niecodziennej rozrywce trafiłą do wydanego w roku 1887 „Słownika geograficznego”. Pod koniec stulecia spływ już był bardzo popularny.

Flotylla łodzi płynęła przy dźwiękach muzyki i wystrzałów z moździerzy – w ten sposób dodawana sobie niejako animuszu, a echo niosło po skalnych urwiskach odgłosy kanonady. Jeśli przejażdżka odbywała się wieczorem, to dodatkowy efekt stanowiły światłą pochodni i fajerwerki, zwane wówczas bengalskimi ogniami. Przybicie łodzi do końcowej przystani zamieniało się w festyn – podróżnych prowadzono pod ozdobnymi girlandami, liśćmi i kwiatami łukami triumfalnymi. Na brzegu czekały rodziny, służba i tłumy gapiów. Takie powitanie uwiecznił na swoim obrazie Wojciech Kossak.

Dla przewozu gości używano początkowo dłubanek, czyli drążonych w pniach, przeważnie topolowych. A że pojedyncze łatwo się przewracały, wiązano je po dwa, później zaś po cztery. W okresie międzywojennym tę konstrukcję zastąpiły zbijanki – czółna zbijane z desek. Takie właśnie używane są do dziś dnia. Na dziobie zatyka się gałęzie świerkowe, które chronią nieco przed pryskającą wodą. Do sterowania służą jak dawniej, 3,5 metrowe żerdzie – spryszki.

Flisacy ubrani są w stroje regionalne – najczęściej sukienne kamizelki i kapelusz góralski. Kiedyś kolor kamizelki pozwalał rozpoznać, z której wsi pochodzi góral. Dziś prawie wszyscy noszą kamizelki niebieskie lub czarne. Górale zabawiają podróżnych zagadkami – na przykład, po której stronie ukaże się widoczna w oddali skała – dowcipkują i opowiadają legendy. Popisowy numer to wrzucenie żerdzi w spokojną ale głęboką wodę, która wypycha ją po chwili wprost we wprawne ręce flisaka. Ten rozrywkowy repertuar ma tradycję tak długą jak spływ.

Górska pogoda jest zmienna, potrafi zaskoczyć zimnem, deszczem, burzą. Trzeba więc zabrać jakieś ciepłe ubranie, a od deszczu parasol lub pelerynę. Nie chcąc się natomiast narazić na uboczne efekty opalania, warto się zaopatrzyć w krem z filtrem.

Do przystani początkowej można dotrzeć pieszo przez góry, autobusem z flisakami bądź mikrobusem z Krościenka. Jeżeli ktoś przyjedzie własnym samochodem, może go zostawić w Kątach na parkingu. Oprócz biletu trzeba też wykupić za 4 zł kartę wstępu do Pienińskiego Parku Narodowego. Tratwa rusza, gdy zbierze się 10 osób, chyba że ktoś wpłaci pełną kwotę za łódź.

Ceny biletów do Krościenka:

bilet normalny: 55 zł + 4 zł (karta wstępu do Pienińskiego Parku Narodowego) – razem 59 zł

bilet ulgowy27,50 zł + 2 zł (dzieci do lat 10-ciu w przypadku turystów indywidualnych) – razem 29,50 zł

Kasy biletowe czynne:

kwiecień: 9.00-16.00
maj – sierpień: 8.30-17.00
wrzesień: 8.30-16.00
październik: 9.00-15.00

Od 1934 r. organizacją spływu zajmuje się Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich

34-443 Sromowce Wyżne
tel. +48 18 2629721, tel./fax +48 18 2629793 email: splyw@flisacy.com.pl
NIP 735-000-82-76

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *